Besko leży w południowo-wschodniej Polsce, na pograniczu Beskidu Niskiego i Dołów Jasielsko-Sanockich, pomiędzy Krosnem a Sanokiem, na wysokości 278 – 420 m.

Blisko stąd zarówno w beskidzkie góry (pasmo Bukowicy, Cergowej, Kamienia), jak też w urokliwe zakątki pogórzańskie (drewniane unikatowe kościoły w Haczowie i Bliznem czy sylwetka „polskiego Leonarda” z pobliskiego Wzdowa). Łagodny klimat i urodzajne gleby sprzyjały osadnictwu. Ślady pobytu człowieka w okolicach Beska sięgają kultury łużyckiej (okres halsztacki), ale bogata dokumentacja pochodzi dopiero z końca średniowiecza. Królewska wieś Besko przez wieki była zamieszkana głównie przez Polaków i Rusinów – obydwie te grupy, żyjąc w zgodzie, nawzajem ubogacały się swoją kulturą; nie znano tu konfliktów etnicznych. Dopiero po II wojnie światowej decyzją władz państwowych, ludność rusińską (ukraińską) przesiedlono na wschód.

Besko znane jest jako gmina „przyjazna środowisku”. (…). Przed gminą otwierają się bardzo dobre perspektywy, głównie poprzez rozwój infrastruktury turystycznej i agroturystyki. Sprzyjają temu także dobra sieć dróg (krajowych, powiatowych i gminnych) oraz przebiegająca przez Besko linia kolejowa.

Atrakcje turystyczne

Besko posiada niewątpliwe walory krajobrazowo-antropogeniczne, na które składają się niezwykle ciekawe krajobrazowe, urokliwe miejsca, jak też zabytki kultury materialnej.

 

Jar Wisłoka w Mymoniu – który mieszkańcy Beska nazywają po prostu „Skałki” – jest jednym z najpiękniejszym przełomów rzecznych w polskich Karpatach. Wisłok płynie tu wąskim korytem, otoczonym urwistymi, wysokimi do 60 metrów fliszowymi zboczami, porośniętymi roślinnością (kilka gatunków pod ochroną), krzewami i karłowatymi drzewami. Jego powstanie datuje się na schyłkowy okres plejstocenu, około 80 tysięcy lat temu. (…).

Dojście do jaru zabiera od stacji kolejowej w Besku około 20 minut. Szlak turystyczny idzie prosto, z biegiem rzeki, która tworzy tu małe zalewy i wodospady. Gruntową drogą (z lewej doskonały przykład geologicznego fliszu w kształcie iglic, turni i stromych grani) docieramy do tartaku (najlepiej po prostu przejść przez podwórko pamiętając, że jesteśmy na prywatnej posesji), a zaraz za nim nasza trasa biegnie już samym brzegiem rzeki. W okolicy znajdują się żeremia bobrów, zachowajmy więc ciszę. Dalej ścieżka usiana jest głazami, ale przejście nie trwa długo – oto przed nami po chwili otwiera się zaiste bajkowy widok – „Jar Wisłoka”. Otacza nas nieporównane piękno; stojąc na rozległej trawiastej łące – tzw. Porzeczu, mamy z jednej strony białe, urwiste skały, z przeciwnej poorany skalnymi progami nurt Wisłoka, za którym wspinająca się w górę ściana lasu. Warto tu zrobić dłuższy odpoczynek, a nawet rozpalić ognisko – należy jednak pamiętać, że jesteśmy na gruncie prywatnym (łąka należy do mieszkańców Mymonia); zabronione jest także wszelkie „zdobywanie ścian” (zdarzył się tu już niejeden wypadek).

WZGÓRZE 333 – tzw. „ZAMCZYSKO”  W MYMONIU – widoczne doskonale z łąki przy przełomie Wisłoka. Po przekroczeniu potoku możemy wdrapać się bezpośrednio na wysoczyznę, lepiej jednak iść jeszcze 500 metrów dalej, po czym skręcić w lewo na drogę polną, biegnącą stromo w górę. Jesteśmy na rozległej, stosunkowo płaskiej terasie, wznoszącej się 30 m nad poziomem rzeki. 3,5 tysiąca lat temu istniała tu osada kultury łużyckiej (przełom epoki brązu i żelaza), najdalej wysunięta na południe. W VIII – X w. powstało tu słowiańskie grodzisko obronne, zajmujące całą powierzchnię wzgórza; rychło jednak zostało zniszczone. Nazwę wiąże się z niewielkim zameczkiem, wybudowanym około XIV – XV w., z którego zachowały się resztki fortyfikacji (dziś trudno czytelne w terenie) w postaci fragmentu wału kamienno-ziemnego, broniącego dojścia od strony zachodniej oraz bardzo już niewyraźne ślady budynków mieszkalnych. Prawdopodobnie była to pograniczna warownia, strzegąca dróg komunikacyjnych i handlowych (szlaku z Węgier na Ruś). Starzy mieszkańcy wsi wspominają resztki murów, rozbierane na budulec, ale wydaje się to mało prawdopodobne, jak i legenda o ukrytych w piwnicach pod zamczyskiem beczkach z winem. Tą samą drogą wracamy na Porzecze.

PUNKT WIDOKOWY NA WZGÓRZU KRZYŻ W BESKU – bezleśna niewysoka trawiasta góra w centrum Beska, której szczyt zwieńczony jest dużym krzyżem (stąd nazwa) – znakomity punkt widokowy na całą okolicę. Według miejscowej legendy mają pod nim spoczywać nieprzebrane skarby. Najdogodniejsze dojście od drogi głównej wyraźną ścieżką – każdy z mieszkańców Beska może ją wskazać, gdyż corocznie odbywają się w tym miejscu kościelne procesje. Można urządzić krótką wędrówkę na to wzgórze – zajmie nam ona tylko 10 minut, a wysiłek wynagrodzi wspaniała dookolna panorama, obejmująca dalekie wzniesienia Beskidu Niskiego i Pogórza, ale nade wszystko plastyczną mapę Beska i najbliższych jego okolic.

WZGÓRZE „Nad Kowalem”  w BESKU – częściowo bezleśne wzgórze na południe od drogi głównej, na które prowadzi łatwe 10-minutowe dojście drogą polną od zajazdu „U Kowala”. Przepiękna panorama wynagrodzi nam niewielki wysiłek. Przed nami wielobarwna „mapa Beska”, na której odnajdziemy wszystkie charakterystyczne punkty: rzekę, drogę główną, tor kolejowy, kościół. Gdy popatrzymy dalej, otworzy się przed nami rozległa połać Dołów Jasielsko-Sanockich, wzgórza Pogórza Dynowskiego, a na południu wycinek (niestety) Beskidu Niskiego. Na zachodzie ostro ścięty „kanion” Wisłoka, przed nim Mymoń. Północny wschód wita nas górą Krzyż i znacznie niższym wzgórzem Cerkiew. W oddali widoczna doskonale Bzianka, Poręby, a w kierunku północnym na horyzoncie zabudowania Trześniowa, Jasionowa, Wzdowa i Jaćmierza. Zabranie mapy i kompasu pozwoli nam bezbłędnie wyszukać i nazwać oglądane przez nas miejsca. 

DREWNIANY KOŚCIÓŁ PW. PODWYŻSZENIA KRZYŻA ŚWIĘTEGO W BESKU I KOMPLEKS PLEBAŃSKI – wybudowany w 1755 r. Na teren kościoła wchodzimy przez zabytkową XIX-wieczną dzwonnicę. Jest to późnobarokowy drewniany budynek konstrukcji zrębowej na kamiennej podmurówce, orientowany, zewnątrz i wewnątrz oszalowany, pokryty dwuspadowym dachem, pierwotnie gontowym, obecnie pokrytym blachą. Nad dachem u drzwi wejściowych niewielka wieżyczka z krzyżem, a nad prezbiterium sześcioboczna sygnaturka również zwieńczona krzyżem. Trzeci krzyż stanowi zakończenie prezbiterium od wschodu. Do obu stron prezbiterium przylegają niewielkie przybudówki: z lewej zakrystia, a z prawej kaplica. Po lewej stronie nawy dobudowano boczny przedsionek.

We wnętrzu można zobaczyć bogatą polichromię ze ściennymi i sufitowymi malowidłami; w prezbiterium ołtarz z 1889 r. i barokową ambonę, w ołtarzu bocznym kamienną chrzcielnicę z XVIII w. Najcenniejszymi zabytkami są: mszał rzymski z jedenastoma miedziorytami, wydany w drukarni Baltazara Moreti w Antwerpii w 1680 r., świecznik na paschał i naczynia liturgiczne z pocz. XVII w. oraz szaty liturgiczne z XVIII w.

Obok kościoła, po lewej, zabytkowy spichlerz plebański z pierwszej połowy XIX w. 

WZGÓRZE CERKIEW – na prawo od budynku urzędu gminy, szerokie kamienne schody wiodą prosto na wzniesienie, na którym do 1953 r. stała drewniana cerkiew pw. Narodzenia Bogurodzicy, zbudowana w 1881 r. Był to trójdzielny drewniany budynek pokryty początkowo gontem, a później blachą. Na dachu były dwie wieże. Wewnątrz bogato zdobiony ikonostas. 

Na polecenie władz powiatowych w Sanoku w 1953 r. cerkiew została rozebrana. Dziś na tym miejscu stoi krzyż (dawne wyposażenie cerkwi i ocalały z okupacji dzwon zabrała ze sobą repatriowana ludność unicka). Wokół cerkwi znajduje się częściowo odrestaurowany, otoczony starymi drzewami cmentarz. Na dole przy wejściu na kamienne schody ustawione są dwa pomniki: prawy -wyobrażający Chrystusa i lewy – przedstawiający Matkę Bożą.

FOLWARK  – Trudno dociec, kiedy w Besku zbudowano pierwszy drewniany budynek dworski, mogło to być jeszcze w końcu XVIII w. (…). Około połowy XIX w. na miejscu pierwszego dworu stanął drugi, czworoboczny, częściowo murowany budynek, którego dach pokryto gontem. Dwór wewnątrz był dosyć przestronny – znajdował się tam duży salon, jadalnia, trzy pokoje oraz kuchnia. W jednym z pokojów była duża biblioteka, starsi ludzie pamiętają także cenne obrazy i stojącą zbroję. Przed gankiem umiejscowiono kwiatowy gazon, a wokół zabudowań rozciągał się park ze starymi dębami, jesionami i bukami. Obok dworu stały, istniejące do dnia dzisiejszego, zabudowania folwarczne, w których mieszkało kilkunastu fornali wraz ze swymi rodzinami. Dwór, czworaki i park opasany był murem – w jego murze od strony kościoła znajduje się kapliczka św. Floriana z gnomonem -zegarem słonecznym.

Szlaki turystyczne w gminie Iwonicz Zdrój

Na górę „Cergowa”

Trójgarbne zalesione pasmo wznosi się na południowy zachód od Iwonicza-Zdroju. Wzniesienie widoczne ze wzgórz otaczających uzdrowisko. Wielka Góra posiada trzy wierzchołki: wschodni (681 m), środkowy (683 m) oraz zachodni (716 m).

Do Rymanowa-Zdroju

Wiedzie przez urokliwe dolinki oraz wolne od zarośli łąki – „beskidzkie połoniny”. Szlak zaczynamy od Placu Dietla. Kierując się na południe, mijamy m.in. sanatorium „Stare łazienki” oraz centrum rozrywki „Krakowiak”.

Na “Żabią Górę”

Szlak prowadzi przez Plac Dietla, Las Iwonicki zboczami g. Przedziwnej, później drogą gruntową między polami dociera na szczyt Żabiej Góry.

„Do cerkwi w Bałuciance”

Spacer zaczynamy w okolicach Placu Oczki przy CIT i kierujemy się w stronę kościoła parafialnego p.w. św Iwona.

Do „Lasu Grabińskiego” i kościoła w Iwoniczu

Ścieżka oznakowana biało-czerwonym kolorem im. Armii Krajowej prowadzi z Iwonicza Zdroju do Lasu Grabińskiego w Iwoniczu. Prowadzi do miejsca martyrologii. 24.07.1944r odział SS Galizien wykonał egzekucję na 72 osobach.

Do Kościółka w Klimkówce

Prowadzi do kościółka pw. Znalezienia Krzyża Świętego w Klimkówce. Kościółek poświęcono 3 maja 1869 r. Nazwa wsi pochodzi od słowa „klękanie”, bowiem – jak głosi legenda – woły wyorały w tym miejscu krzyż i uklękły przed nim.

Przez „źródło Bełkotka” na „Przedziwną”

Szlak prowadzi doliną potoku Bełkotka do jego źródeł, następnie na g. Przedziwną (inaczej Łysówka), w przełęczy poniżej łączy się z zielono-białym szlakiem.